piątek, 5 kwietnia 2013

Rok 1863 (1922)

 Po Mani i Panu Tadeuszu nadszedł czas na następną perełkę polskiego kina niemego ;)
Filmoteka Narodowa ma dla nas kolejny odrestaurowany, niemy film, którego re-premiera odbędzie się 5-7 kwietnia w kinie Iluzjon. Po dwóch latach prac Rok 1863 (1922) w reżyserii Edwarda Puchalskiego jest gotowy, aby trafić na salę kinową. Jest to ekranizacja powieści Wierna rzeka Stefana Żeromskiego, opowiadająca historię miłości księcia Odrowąża i Salomei, której nie akceptuje matka mężczyzny i która podejmuje odpowiednie kroki...   Na blogu Nitrofilu możemy przeczytać, że kopia filmu została zrekonstruowana w jej pierwotnym kształcie!  Projekcji niemych filmów zazwyczaj towarzyszy muzyka, tak będzie też i tym razem. Muzyka autorstwa Michała Lorenca, jednego z najwybitniejszych współczesnych kompozytorów muzyki filmowej, zostanie wykonana na żywo przez zespół DesOrient. 

TU możecie przeczytać dokładniejszy opis filmu ;)

O Panu Tadeuszu pisałam w tym poście. Mam nadzieję, że niedługo będę mogła obejrzeć Rok 1983 w jednym z Poznańskich kin, może znowu będzie to Rialto? 

A wy co sądzicie o niemych filmach? Podobają się wam czy raczej wolicie tradycyjne już dzisiaj produkcje dźwiękowe?

pozdrawiam! 





wtorek, 13 listopada 2012

"Pan Tadeusz" w Poznaniu

W ramach projektu "Konserwacja i digitalizacja przedwojennych filmów fabularnych w Filmotece Narodowej w Warszawie" udało się zrekonstruować Pana Tadeusza z 1928r. w reżyserii Ryszarda Ordyńskiego. Na podstawie fragmentów z trzech kopii filmu, z których jedna została kupiona od osoby prywatnej w 2006 roku, powstał ok. 2 godzinny film, który miałam okazję obejrzeć :) 
Każda kopia zawierała inne części filmu, co pozwoliło połączyć wszystko w jedną całość, lecz nie obyło się niestety bez kilku braków (sceny batalistyczne). TU możecie przeczytać co dokładnie zawierała każda kopia. 

9 listopada bieżącego roku, w odnowionym kinie Iluzjon w Warszawie, po 84 latach odbyła się re-premiera filmu z muzyką na żywo, skomponowaną przez Tadeusza Woźniaka. W tym samym dniu re-premiera miała miejsce także w Wilnie a 10 i 11 listopada w kinach studyjnych w całej Polsce. W Poznaniu w Kinie Rialto,  do którego oczywiście poszłam. Nie mogłam opuścić takiego wydarzenia :) Nie będę streszczać fabuły filmu, bo raczej każdy ją zna, a przynajmniej powinien znać... 

Sala kinowa była prawie pełna, ale i tak najbardziej zdziwiło mnie to, że najwięcej było właśnie młodych ludzi. ( Moja koleżanka podejrzewa, że to na pewno studenci polonistyki wybrali się z obowiązku :D ) Jeżeli chodzi o sam film to ja byłam zachwycona! Muzyka idealnie pasowała do atmosfery danych sytuacji i w ogóle nie odczułam tego, że jest to film niemy. I zapewniam, że pomimo braku udźwiękowienia było sporo zabawnych scen, które bez problemu dało się zauważyć.    
  
Myślę, że w  tamtych czasach aktorzy mieli utrudnione zadanie, ponieważ całym ciałem, mimiką twarzy i zachowaniem musieli pokazać charakter i uczucia swojej postaci. W Panu Tadeuszu  wszystko było przekazane perfekcyjnie. Mam nadzieję, że każdy kto miał okazję iść do kina odebrał tę produkcje równie pozytywnie i z podobnym zafascynowaniem jak ja (chociaż widziałam, że niektórzy przysypiali...) 

Jeszcze raz napiszę, że całość bardzo mi się podobała i jeżeli kiedykolwiek ktoś z was będzie miał okazję obejrzeć ten film to naprawdę zachęcam. Wszystkie najważniejsze sceny zostały przedstawione i pomimo braków, o których wspomniano wszystkim przed rozpoczęciem seansu całość była bardzo spójna. 

Mam nadzieję, że przekazałam to co najważniejsze. Jeżeli macie jakieś pytania to piszcie :)
Do następnego! 

Na koniec kilka zdjęć. Więcej znajdziecie TUTAJ

zdjęcia pochodzą ze strony Filmoteki Narodowej




 Zofia Zajączkowska / Zosia

 Leon Łuszczewski / Tadeusz Soplica

Hrabia i Zosia


Telimena



wtorek, 30 października 2012

"Pan Tadeusz" 1928

9 listopada 2012r. odbędzie się re-premiera zrekonstruowanego filmu "Pan Tadeusz" z 1928r. O tym projekcie wspominałam w styczniu. KLIK, KLIK

W dniach 9-11 listopada w Iluzjonie Filmoteki Narodowej odbędzie się projekcja filmu z muzyką na żywo oraz warsztaty filmowe. Wszystkich zainteresowanych kieruję na stronę po więcej szczegółów :) Tam możecie zerejestrować się na warsztaty (ilość miejsc ograniczona; decyduje kolejność zgłoszeń), znajdziecie dokładny plan i regulamin. 

Pozdrawiam! :)


zdjęcie: Iluzjon Filmoteki Narodowej

piątek, 24 sierpnia 2012

Szatan z siódmej klasy (1960)

Buszując dzisiaj na YT natrafiłam na cały film "Szatan z siódmej klasy", a że ostatnio przeczytałam książkę i koleżanka już dawno polecała mi wersję z 1960r. nie mogłam się oprzeć i zaszyłam się na godzinę i 45 minut w pokoju z miską jabłek i kawą zbożową. Byłam bardzo ciekawa jak cała historia została przeniesiona na ekran i bez bicia przyznaję, że Maria Kaniewska spisała się na medal a nawet na dwa. Co prawda było kilka małych zmian, ale nie miały one znacznego wpływu na odbiór filmu. To znaczy, że oglądając go nie krzykniecie w pewnym momencie oburzeni: "Co?! To nie prawda! Wcale tak nie było!!!".  Cała historia jest niesamowicie wciągająca, z resztą tak samo jak książka. Kogo nie wciągnęłaby intrygująca historia tajemniczych drzwi i chęć odnalezienia skarbu?  Mnie książka pochłonęła już po przeczytaniu pierwszej strony, a pióro Kornela Makuszyńskiego zachęciło do wizyty w bibliotece. Już nie mogę się doczekać, kiedy wrócę do domu i sięgnę po kolejną historię. Tym bardziej dziwi mnie fakt, że w szkole podstawowej nie musieliśmy tego czytać... A szkoda. Moja klasa to chyba wyjątek. 


Wybór dziewiętnastoletniej wówczas Poli Raksy do odtworzenia roli Wandy okazał się strzałem w dziesiątkę. Dodam, że była to jej pierwsza rola. Wraz z Józefem Skwarkiem w roli Adasia stworzyli świetny duet. Tytułowy szatan zaskakuje wszystkich swoim sprytem i umiejętnością rozwiązywania niebłahych zagadek co sprawia, że film naprawdę chce się oglądać a książkę czytać bez robienia przerw na kanapkę :) Na uznanie zasługuje także Stanisław Milski czyli profesor Karol Gąsowski. Do roli profesora nadaje się idealnie i właśnie tak go sobie wyobrażałam. W niektórych sytuacjach przypominał mi mojego dziadka :)

Daruję sobie streszczanie całej historii, bo sami musicie to zobaczyć. Naprawdę warto!!!
Na koniec jak zwykle zostawiam was z kilkoma zdjęciami i filmem na zachętę. Mam nadzieję, że wam też się spodoba tak samo jak mi i jeżeli macie ochotę podzielcie się wrażeniami. :)

Pozdrawiam! 

 kadry z filmu
















Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...